Ostatnio zajadałam się masłem orzechowym i pomyślałam, że coś podobnego przydałoby się dla mojej córci. Orzeszki ziemne uczulają, zatem trzeba było znaleźć zamiennik. Znalazłam - słonecznik. Masło wykonuje się błyskawicznie i zbytnio nie różni się ani konsystencją, ani wyglądem od tego sklepowego z orzeszków ziemnych. Myślę, że to był dobry pomysł, Izuni bardzo smakowało i na pewno masło słonecznikowe zagości u nas na stałe :)
Składniki:
- słonecznik
- olej z pestek winogron
- ksylitol
- sól morska/himalajska
Słonecznik prażymy na patelni. Mielimy w młynku do kawy. Dodajemy oleju, szczyptę soli, troszkę cukru i mieszamy do uzyskania jednolitej masy. Masa musi być gładka, trochę wilgotna, idealna do rozsmarowania na chleb. Przekładamy do słoiczka i przechowujemy w lodówce.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz