Będzie to post typu "dla nie alergika", czyli dla rodziców :)
Odkąd zaczęłam interesować się zdrowym odżywianiem, bez żalu zrezygnowałam z używania wielu produktów w mojej kuchni. Problem pojawił się przy kawie. Z jednej strony byłam świadoma negatywnych skutków jej picia. Z drugiej, nic nie może się równać zapachowi świeżo zaparzonej kawy nad ranem. Trzeba było znaleźć kompromis. Zaczęłam czytać, czytać i czytać i doczytałam się, że wcale nie muszę z tej kawy rezygnować....tylko zrobić ją INACZEJ! :)
Piękny, błyszczący ciśnieniowy ekspres do kawy z tysiącami różnych funkcji, poszedł w odstawkę a zastąpił go....najtańszy garnuszek do gotowania na gazie :)