Kolejna odsłona pralinek, które zachwycają i szybkością wykonania (szczególnie mnie ;) ), i smakiem. A zaczęło się tak:
W południe moja córcia mówi do mnie: "mamusiu co masz dzisiaj dla nas na deserek po obiadku?"
Ja: "Yyyyy oczywiście że coś mam, to niespodzianka" ....jakoś musiałam z tego wybrnąć :). Tak to jest, jak się przyzwyczaiło córcię i męża do zdrowych smakołyków :)
Czas jaki miałam na wykonanie "niespodzianki" to czas gotowania się ziemniaków.
Na szczęście w lodówce miałam kaszę jaglaną. Zblendowałam ją z rodzynkami. Uformowałam kulki. Na patelnię wrzuciłam słonecznik, żeby go uprażyć. Gdybym miała więcej czasu to pozwoliłabym, żeby słonecznik wystygł....i tak zrobię następnym razem. Tym razem trochę w łapki parzyło i skojarzyło mi się od razu z robieniem szyszek z ryżu preparowanego. Kulki obtoczyłam w słoneczniku i tak powstały ekspresowe pralinki. Ziemniaki zdążyły się ugotować a po obiedzie była obiecana niespodzianka...tadammm :)
Składniki:
- kasza jaglana ugotowana
- rodzynki
- słonecznik
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz